Jeżeli chcemy lepiej rozumieć procesy neurodegeneracyjne, zaburzenia rozwojowe czy choroby psychiczne, musimy wiedzieć, jak wygląda zmienność funkcjonowania mózgu na różnych etapach życia. Do tego potrzeba danych pochodzących z badań zarówno ludzi chorych, jak i zdrowych – podkreślał podczas wystąpienia na II Szczycie Zdrowia Mózgu prof. Daniel Wójcik, kierownik Pracowni Neuroinformatyki w Instytucie Nenckiego PAN.
Prof. Wójcik wziął udział w panelu „Brain Plan dla Polski”, gdzie mówił w jaki sposób należy połączyć potrzeby nauki, kliniki i opieki nad pacjentem, by system ochrony zdrowia był zdolny do rozwoju nowych rozwiązań terapeutycznych.
- Ważne są tu dwa filary zdrowia mózgu: wzmocnienie badań naukowych i innowacji oraz systematyczne monitorowanie pacjentów. Powinniśmy jednak spojrzeć na nie szerzej. By lepiej leczyć choroby mózgu, musimy lepiej zrozumieć sam mózg. A to wymaga zarówno odpowiednich danych, jak i długofalowych inwestycji w badania naukowe – podkreślał przedstawiciel Instytutu Nenckiego.
Jak zauważył „w Polsce mamy bardzo wiele danych dotyczących zdrowia pacjentów”. Problem polega na tym, że są one rozproszone, często nieporównywalne i trudno dostępne do celów badawczych. - Potrzebujemy nie tylko rejestrów rozpoznań, hospitalizacji czy procedur medycznych. Potrzebujemy danych, które pozwolą śledzić historię zdrowia mózgu człowieka wraz z upływem czasu, łącząc informacje kliniczne, neuroobrazowanie, elektrofizjologię oraz dane poznawcze, środowiskowe i społeczne. Co więcej, powinny one obejmować nie tylko osoby chore, ale również zdrową populację – podkreślał prof. Wójcik.
Dane te są niezbędne do zrozumienia w jaki sposób przebiegają procesy neurodegeneracyjne, zaburzenia rozwojowe czy choroby psychiczne. Bo należy wiedzieć, jak wygląda prawidłowa zmienność funkcjonowania mózgu na różnych etapach życia.
- W tym sensie proponowany coroczny „Raport o zdrowiu mózgu Polaków” powinien być czymś więcej niż zestawieniem liczby zachorowań. Powinien pokazywać trendy, nierówności w dostępie do opieki i wyniki leczenia, ale także identyfikować luki w naszej wiedzy oraz wskazywać priorytety badań naukowych - mówił przedstawiciel Instytutu Nenckiego.
Kolejną ważną kwestią jest - według prof. Wójcika - budowa połączeń między badaniami a kliniką. - Zwykle mówimy o translacji, jako procesie przenoszenia wyników badań podstawowych do praktyki klinicznej. Uważam jednak, że ten proces powinien działać w obie strony. Problemy kliniczne muszą inspirować pytania naukowe, a odkrycia dotyczące mechanizmów funkcjonowania - prowadzić do nowych metod diagnostycznych i terapeutycznych – mówił.
Jak podkreślał prof. Wójcik nie możemy zakładać, że każdy projekt naukowy powinien przynosić korzyści kliniczne natychmiast. Historia pokazuje, że wiele przełomowych technologii i terapii wyrosło z badań, których praktycznego zastosowania początkowo nie przewidywano. Przykładem tu może być technika edycji genomu CRISPR (nagroda Nobla sześć lat temu), która wyrosła z badań genomu bakterii, a obecnie mamy już pierwsze terapie oparte na tej technologii, czy optogenetyka, za którą przyznano nagrodę Nobla w tym roku, która już jest testowana w leczeniu ślepoty.
- Dlatego potrzebujemy programów, które łączą biologów, lekarzy, psychologów, fizyków, informatyków i inżynierów. Potrzebujemy wspólnej infrastruktury badawczej, interoperacyjnych danych i możliwości prowadzenia długoterminowych projektów – podsumował prof. Wójcik.
II Szczyt Zdrowia Mózgu odbył się 29 października 2026 r. w Warszawie.